DOMINATIONS

  • AUTORZY GRY: Eric DubusOlivier Melison
  • ILUSTRACJE: Loïc Muzy, Agathe Pitié, Amber Scharf, Florian Stitz
  • WYDAWNICTWO: Holy Grail Games
  • ILOŚĆ GRACZY:  2-4
  • WIEK: 13+
  • CZAS GRY: wg pudełka – 60-120 min, wg naszych doświadczeń – 120-240 min.
  • STOPIEŃ SKOMPLIKOWANIA ZASAD: średni
tematyka gry

Abstrakcyjna gra cywilizacyjna – tak można określić DOMINANTIONS od Holy Grail Games, bo jedyne rzeczy, które przypominają o klimacie, to ładne ilustracje na kartach i trójwymiarowe monumenty. I to w zasadzie tyle. Plansza, którą tworzymy w trakcie gry przypomina bardziej logiczną łamigłówkę, niż mapę świata. Czy to źle? Na pewno pomaga w czytelności i szybszemu rozeznaniu się w sytuacji.

mechanika

DOMINATIONS toczy się przez trzy ery, a w każdej z nich każdy z graczy wykona dokładnie 5 tur – łącznie 15 tur na rozwój swojej cywilizacji. Mało? Dużo? Wydaje się, że odpowiednio, aby sporo zbudować, lecz za mało, żeby zrobić wszystko.

Gra na pudełku deklaruje 60-120 minut. To jest wykonalne ale pierwsze partie z pewnością będą dłuższe (nawet 3-4 godziny). Struktura gry jest prosta i klarowna, jednak ilość kart rozwoju i ich umiejętności po prostu mogą przytłoczyć. Każda z dziedzin, a jest ich 6, specjalizuje się w określonych korzyściach, a dodatkowo, karty te dzielą się na poziomy zaawansowania i są dwustronne – bo można je, a czemu by nie, ulepszać.

Z tych kart budujemy drzewo technologiczne, najważniejszą rzecz w grze, bo bez stworzenia dobrych powiązań możemy zapomnieć o zwycięstwie. Nie błądzimy jednak po omacku – na początku każdej gry każdy gracz dostaje możliwość wyboru jednego zabytku (który będzie tworzony podczas gry) i jednej karty celu/cywilizacji, która nadaje kierunek długofalowej strategii graczy. Znajdziemy na niej 5 prywatnych celów rozliczanych aż do 100 punktów, co może wydawać się kosmicznym wynikiem, ale w tej grze możemy zdobyć ich ponad 600 (jeszcze nie mam pojęcia jak, oscylujemy w okolicach 300 punktów).

Na początku wydawać się może, że to niewykonalne, aby wypełnić wszystkie swoje cele w ciągu zaledwie 15 tur. Jednak z czasem wszystko zaklika w naszej głowie i widzimy połączenia między kartami, które to ułatwią.

Gracze dobierają kafle terenu na rękę na początku każdej Ery. Następnie zaczynają swoje tury od umieszczenia nowego obozu (trójkątnego kafla terenu) wokół tzw. „Kolebki ludzkości” – startowego kafelka. Jest to pierwsza ważna decyzja, którą podejmuje się w trakcie gry. Istnieje 6 domen wiedzy (każda z nich reprezentowana jest przez kolor). Dokładanie tych kafli do Kolebki definiuje wiedzę, którą uzyskuje się w danej turze. Jeżeli dopasujemy kolory na krawędziach kafli, to uzyskamy bonusową wiedzę. Ta przestrzenna rozkmina zajmuje sporą część z tury gracza 😉

Wiedza uzyskana w ten sposób jest śledzona na planszach graczy – każdy posiada swoje tory i suwaki. Wiedza to główna waluta w DOMINATIONS, która służy do rozwoju cywilizacji. Możesz „przechowywać” tylko ustaloną ilość wiedzy każdego typu, chyba że budujesz miasta na obozach tego samego koloru, wtedy zwiększasz swoje limity.

To, jak rozwijasz swoje miasta, jest niezwykle ważne – sprytne rozmieszczenie ich na mapie może utrudnić plany Twoich przeciwników (istnieje wiele celów wymagających połączonych miast). Liczą się też przy monumentach – miasta wokół monumentu liczą się przy decydowaniu o tym, kto go kontroluje! Warto wspomnieć, że miasta mogą być rozwijane do poziomu 3 (dają wtedy więcej punktów wpływu oraz więcej wiedzy).

Co przypomina?

  • Sid Meier’s Civilization Nowy Początek
plusy
  • Ciekawe połączenie kilku mechanik,
  • Klarowne zasady,
  • Daje ciekawe decyzje do wyboru,
  • Ładne kartonowe elementy 3D (Monumenty),
  • Przyjemne dla oka ilustracja na kartach,
  • Doskonałe podajniki na kafle terenu!
minusy
  • Dosyć abstrakcyjna rozgrywka,
  • Downtime pomiędzy turami,
  • Plansza mogłaby być ładniejsza dla oka
punkt widzenia

Długo mógłbym pisać jeszcze o niuansach DOMINATIONS, lecz kwintesencja jest następująca – nie mam pojęcia dlaczego ta gra, a ma już ona 3 lata, przeszła bez jakiegokolwiek echa w planszówkowym świecie. Oczywiście ten miks mechanik nie każdemu się spodoba. Jeżeli mialbym porównać ten tytuł do czegoś istniejącego już na rynku, to powiedziałbym, że DOMINATIONS to krzyżówka Cywilizacji Sida Meiera oraz Namiestnika. Doskonała na 2 osoby, przy 4 należy już uważać na downtime. Wykonanie jest bardzo solidne, a szczególnie należy wyróżnić plastikowe stojaki na karty! Przeczepić się można za to do mikroskopijnych znaczników, którymi przesuwamy na torach. Gra zjada też bardzo wielką powierzchnię stołu i chyba pod tym kątem można było to lepiej zoptymalizować.

Co tu dużo mówić – gra przypadła nam do gustu, bardzo dobrze bawiliśmy się podczas tej logiczno-cywilizacyjnej łamigłówki. Ląduje na regale!

7,5/10

Ciekawa gra, która niesłusznie przeszła bez echa. Chciałoby się, aby takie podajniki były w każdej grze.